Przejdź do głównej zawartości

Posty

Strasznie dużo gadasz, Xiaomi!

Od pewnego czasu zacząłem przyglądać się ruchowi w mojej sieci domowej. W dobie IoT każdy powinien interesować się tym, kiedy, kto i jakie dane na nasz temat może przetwarzać każde urządzenie w naszym domu. W końcu daleko nie szukając, jeśli jesteście graczami i w Waszym salonie gości Xbox One, Wasze rozmowy mogły być podsłuchiwane przez konsolę. Jeśli branża growa jest Wam obca, ale Waszym sercom bliższy jest przemysł filmowy, to Wasz telewizor chętnie przejmie schedę po Xboksie. I o ile producenci takich urządzeń zazwyczaj mogą nie mieć złych zamiarów (no, powiedzmy ;)), o tyle nigdy nie wiadomo, czy pozyskane przez nich dane nie trafią w niepowołane ręce - i tu już nie chodzi nawet o ich wykorzystanie przez firmy, które dane te od producentów kupią, ale o nieuprawniony dostęp do weń w wyniku np. ataku na infrastrukturę danej korporacji.
I tu zaczyna się przygoda z Xiaomi oraz MIUI
Na temat ochrony prywatności i dlaczego to takie ważne, poświęcony zostanie osobny artykuł. Dziś skup…